Łucznik Izydor


Szef honorowy portalu Isidorium. Kontakt: blog.lucznika.izydora@gmail.com.

Norbert Sylwester Izydor Polak


Norbert Sylwester Izydor Polak: redaktor naczelny portalu Isidorium, współpracownik Niedzieli Małopolskiej, publicysta, poeta, szef Ligi Isidorium.

Karol Dzięglewski


Współprowadzący podstronę Adhuc confitebor illi, redaktor Radia Chrystusa Króla z Chicago, współpracownik Łucznik News.

Michał Brydziński


Informatyk odpowiedzialny za motyw i działanie strony. Twórca bloga Scriptura et Traditio.

Hubert Grzywa


Szef Krucjaty Huberta na Telegramie, kilkunastoletni krzyżowiec internetu.

Katarzyna Uroda


Wolontariuszka Fundacji Pro-prawo do życia, ekspert ds. pro-life Radia Chrystusa Króla z Chicago.

Michał Barczak


Utalentowany retor, współpracownik Radia Chrystusa Króla z Chicago, publicysta portalu Isidorium, znawca teologii, filozofii, historii, literatury; poeta i kompozytor.

Grzegorz Ziobro


Prowadzący Wspólnotę Dzieci Bożych, redaktor Radia Chrystusa Króla z Chicago, publicysta portalu Isidorium, katecheta, lektor, prowadzący kanał Apostoł Końca Czasów na YouTube.
22 października, 2020

„Już sama czysta myśl jest zaczątkiem słowa prawdy, a ono początkiem wypełniającego się czynu, o ile jest to zgodne z Wolą Bożą” – Norbert Sylwester Izydor Polak

Jezus vs faryzeusze – starcie II: Powołanie Mateusza

5 min read
„Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”. A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”. On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9, 9-13).

„Odchodząc stamtąd, Jezus ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”. A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”. On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9, 9-13).

Komentarz:

Św. Jan Chryzostom rozważając ten fragment stawia na początku bardzo ciekawe pytanie: „Dlaczego Jezus nie wezwał Mateusza razem z Piotrem, Janem i innymi Apostołami?”. Pan Jezus mając wobec każdego z nas pewne zamiary, miał je także wobec celnika Mateusza. Mógł go nie powołać wcześniej, bo być może Mateusz był jeszcze usposobiony bardziej zatwardziale. U Marii Valtorty w „Poemacie Boga-Człowieka”, dowiadujemy się innych interesujących nas rzeczy. Otóż Mateusz był w głębi swego serca i duszy nieszczęśliwy, miał świadomość tego, że jest grzesznikiem, że to co czyni jest złe w oczach Boga. Szukał sensu życia, szukał pocieszenia i znalazł je w oczach Jezusa, który rzekł do niego w odpowiednim czasie i miejscu: „Pójdź za Mną”. Ważne jest to, że Mateusz nie wahał się, lecz poszedł od razu za swoim Panem i Zbawicielem.

Druga część fragmentu Ewangelii przenosi nas do domu Mateusza. Zostają zwołani celnicy, grzesznicy, uczniowie i też sam Pan Jezus. Zostaje przygotowana uczta. Choć to, czym wtedy zastawiony był stół – jak informuje nas św. Jan Chryzostom – brało się z niesprawiedliwości i chciwości, Chrystus nie wzbraniał się tego spożywać, jeśli miał stąd wyniknąć wielki zysk. Przez swoje postępowanie sprowadza na siebie niesławę będąc w domu i jedząc z grzesznikami, stąd późniejsze słowa wyrzutu: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”. Czyż dzisiaj, kiedy Pan Jezus by przyszedł np. do domu, gdzie znajdują się współcześni celnicy czy też prostytutki, nie wywołałoby w nas to pewnego oburzenia i zdziwienia? Przecież ci ludzie to grzesznicy, nie powinniśmy się z nimi zadawać. Pan Jezus powinien przyjść raczej do tych, którzy są dobrzy i sprawiedliwi. A tu słowa Pana Jezusa zaskakują: „Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”. Ciekawe jest to, że nikt z nas nie jest sprawiedliwy na podstawie Prawa. Potrzebujemy Jezusa, jego przebaczenia, jego miłosierdzia.

Św. Piotr Chryzolog zauważa, że to wydarzenie ma przede wszystkim znaczenie dla duszy Mateusza. Pokarmem bowiem dla Jezusa były nie serwowane dania, lecz powrót grzesznika. On chce przywołać na wspólną ucztę grupę celników i po ludzku przebywając z nimi przy stole, rozmawiać z nimi. Św. Chromacjusz z Akwilei stwierdza, że dom Mateusza można uznać za Kościół, w którym zgromadzili się celnicy i grzesznicy. Sam Apostoł i Ewangelista przedstawia go jako ucztę wiary i przepowiadania dla wszystkich wierzących, którzy zasiadają na niej wraz z Panem i Jego uczniami.

Pozostaje nam do rozważenia  to piękne zdanie, jakie wypowiedział Pan Jezus: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Faryzeusze żyli Prawem Mojżeszowym, regułami, zasadami, ale nie żyli prawem serca i miłości. Popatrzmy na przykład Ofiary Mszy Świętej jaka jest codziennie składana na ołtarzu. Czy przeżywam i rozważam ją w odpowiedni sposób? Czy przyczynia się ona do tego, że moje serce i życie się zmieniają, staję się lepszy? Czy też wypełniam ją jako codzienny lub cotygodniowy obowiązek, bo tak trzeba, bo tak nakazuje Kościół, bo tak mówią przykazania?

Podsumowując możemy dojść do następujących wniosków: Pan Jezus jest otwarty dla wszystkich i przychodzi do wszystkich, ponieważ każdy jest jego dzieckiem. Po drugie Pan Jezus nie przychodzi do grzeszników, by uczestniczyć w ich grzesznych czynach, lecz przemienia to w okazję, by poznali Boga, Ewangelię i nowy sens życia. Trzecia rzecz to taka, aby pochopnie nie oceniać danego człowieka, bo nie wiemy co dzieje się w danej chwili w jego sercu i duszy. My możemy widzieć w nim złego człowieka, ale być może on chciałby się wyrwać z tego zła, ale nie ma wystarczającej siły przebicia. Ostatnia rzecz to słowa Jezusa: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Niech te słowa staną się impulsem do głębszego przeżywania Ofiary Mszy Świętej, dążenia do świętości, niż do tego, aby stać się takimi faryzeuszami, którzy opierają się na zasadach i Prawie, ale sami nie mają go w swoim sercach.

Leave a Reply