Izrael jako pierwszy wprowadza drugą falę restrykcji

Od piątku powrócą obostrzenia epidemiczne w Izraelu. Nie będzie można przekroczyć 500 metrów od swojego domu, chyba, że dojeżdżając do pracy.

Premier Izraela postanowił zamknąć szkoły, centra handlowe, hotele i restauracje. Urzędy nie będą przyjmowały poddanych, będzie mniej pracowników w tym sektorze. Spotkania w zamkniętych przestrzeniach będą ograniczone do 10 osób, na zewnątrz do 20. Otwarte pozostaną supermarkety i apteki.

Od 2 października wejdą mocniejsze obostrzenia. Drugi ,,lockdown” potrwa przynajmniej 3 tygodnie.

Ministerstwo finansów obliczyło, że koszt wyniesie 6,7 miliarda szekli, czyli 7 miliardów złotych.

Były minister zdrowia, obecnie minister do spraw budownictwa Jaakow Licman złożył dymisję, gdyż nie zgadza się na drugie zamknięcie. Powodem sprzeciwu jest ograniczanie aktywności religijnej żydów, gdyż właśnie 18 września zaczyna się ich święto Rosz Haszana, a potem Jom Kipur.

Decyzja Benjamina Netanjahu spowodowana jest drastycznym wzrostem przypadków koronawirusa nawet do 4000 dziennie (państwo to liczy 9 milionów) i cotygodniowymi protestami oskarżającymi jego rząd o korupcję, jak niezadowolonymi z decyzji władz względem epidemii. Sam Netanjahu bronił się, mówiąc, że Izrael wyszedł z czasu epidemii lepiej niż inne kraje.

Źródło: Kresy.pl, PCh24.pl, Turysci.pl

Leave a Reply

%d bloggers like this: