Łucznik Izydor


Szef honorowy portalu Isidorium. Kontakt: blog.lucznika.izydora@gmail.com.

Norbert Sylwester Izydor Polak


Norbert Sylwester Izydor Polak: redaktor naczelny portalu Isidorium, współpracownik Niedzieli Małopolskiej, publicysta, poeta, szef Ligi Isidorium.

Karol Dzięglewski


Współprowadzący podstronę Adhuc confitebor illi, redaktor Radia Chrystusa Króla z Chicago, współpracownik Łucznik News.

Michał Brydziński


Informatyk odpowiedzialny za motyw i działanie strony. Twórca bloga Scriptura et Traditio.

Hubert Grzywa


Szef Krucjaty Huberta na Telegramie, kilkunastoletni krzyżowiec internetu.

Katarzyna Uroda


Wolontariuszka Fundacji Pro-prawo do życia, ekspert ds. pro-life Radia Chrystusa Króla z Chicago.

Michał Barczak


Utalentowany retor, współpracownik Radia Chrystusa Króla z Chicago, publicysta portalu Isidorium, znawca teologii, filozofii, historii, literatury; poeta i kompozytor.

Grzegorz Ziobro


Prowadzący Wspólnotę Dzieci Bożych, redaktor Radia Chrystusa Króla z Chicago, publicysta portalu Isidorium, katecheta, lektor, prowadzący kanał Apostoł Końca Czasów na YouTube.
25 października, 2020

„Już sama czysta myśl jest zaczątkiem słowa prawdy, a ono początkiem wypełniającego się czynu, o ile jest to zgodne z Wolą Bożą” – Norbert Sylwester Izydor Polak

Koncepcja imigracyjna Adama Danka i taktyczna modernizacja Norberta Sylwestra Izydora Polaka

6 min read
Imigranci i muzułmanie z Afryki i Azji zalewają Europę. Kto porusza ten temat, jest posądzany o nienawiść i ksenofobię. Trzeba milczeć i wykazywać chrześcijańskie miłosierdzie... Tyle że Chrześcijaństwo to nie jest religia dla niewolników, a ogień, który Chrystus przyszedł rzucić na Ziemię, jak sam powiedział w Ewangelii. Przez ten ogień tylko złoto może się przecisnąć. I tu jest też plan prawidłowego przyjmowania obcych przybyszów lub ich wspierania.

Imigranci i muzułmanie z Afryki i Azji zalewają Europę. Kto porusza ten temat, jest posądzany o nienawiść i ksenofobię. Trzeba milczeć i wykazywać chrześcijańskie miłosierdzie… Tyle że Chrześcijaństwo to nie jest religia dla niewolników, a ogień, który Chrystus przyszedł rzucić na Ziemię, jak sam powiedział w Ewangelii. Przez ten ogień tylko złoto może się przecisnąć. I tu jest też plan prawidłowego przyjmowania obcych przybyszów lub ich wspierania.

Adam Danek w artykule na MyslKonserwatywna.pl napisał o 2 planach dla Europy. Dla Zachodniej nie przyjmować imigrantów muzułmańskich, ale Chrześcijan, zwłaszcza Katolików. Dla większości ludzi posługiwanie się dzisiaj przy czymkolwiek kryterium wyznaniowym jest nie tylko archaizmem, zaprzeczającym nowoczesnym ,,wartościom”, jak by to po Kantowsku powiedziano, Europy, ale w ogóle czymś wzbudzającym odrazę, jako rzekoma dyskryminacja i brak miłosierdzia i wszelkie inne epitety, jakie tylko cisną się na usta niedoedukowanych z własnej ignorancji i po prostu z nienawiści do Boga i Jego planu stworzenia ,,mądrych ludzi”. Chcą zachować swoje życie w pogaństwie, gdyż gdy nic nie jest prawem, można żyć i szerzyć wszelką swawolę. Z kolei dla Środkowo-Wschodniej części Europy Danek proponuje zachowanie odpowiedniej polityki narodowej.

Danek stawia tezę, że kolonizacja Europy Zachodniej jest już nieunikniona i trzeba ją zatem już odpowiednio przeprowadzić, selekcjonując nabór nachodźców i zastępując wytworzoną już nierównowagę przybyszami o chrześcijańskich korzeniach. Przy tych operacjach państwo miałoby współpracować z Kościołem, który mając w Afryce swoje placówki misyjne, ma dobre rozeznanie środowiskowe. Księża mieliby towarzyszyć im w drodze i pomagać z zaaklimatyzowaniem się na miejscu.

Argumentacja publicysty Myśli Konserwatywnej opiera się na tym, że ośrodki prowadzące politykę otwartych granic nie obchodzi kryterium wyznaniowe – ważna jest dla nich tylko tania siła robocza, zaś ośrodki multi-kulti też będą to kryterium miały za nic, gdyż liczy się dla nich tylko to, by imigranci różnili się od Europejczyków kolorem skóry i języka. Podkreśla jednak, że od zaangażowanie w te procesy muszą być odsunięci przemytnicy, lewaccy aktywiści i organizacja Open Society oraz podobne jej organizacje o podejrzanym rodowodzie.

W ten sposób przybysze będą ewangelizowali Europejczyków, którzy sprowadzili na siebie dosłowne podpalanie ich dziedzictwa, jakim jest dziedzictwo cywilizacji łacińskiej. Kościoły przestaną być puste, zaś patronami Europy i Afryki stanie się Święci Józefina Bakhita i Piotr Klawer oraz Marii Teresy Ledóchowskiej, jak i upowszechniając oblicze Pięknej Madonny ze względu na jej ciemny kolor skóry.

Będzie się to działo wedle ,,koncepcji „Eurafryki” generała Karla Haushofera i sir Oswalda Mosley’a oraz gaullistowskiej Françafrique, lecz w odmiennej wersji. Projekt ten miałby być urzeczywistnieniem nie wizji karolińskiej, ottońskiej, lecz Europy Świętych Maurycego i Augustyna.

Plan jest bardzo dobry, wydaje mi się jednak, że nie do końca realny. Problemem bowiem jest nie tylko poruszone w artykule rozumienie tych spraw przez biskupa Rzymu Franciszka, które jest ,,skrywanie lub nieskrywanie” nieprzychylnie przyjmowane przez wiernych Kościoła. Problemem jest postawa wycofywania się ze stawiania jakichkolwiek warunków światu księcia ciemności. A przecież to Kościół za władcę ma Króla Światłości. Kościół nie wyjdzie zatem z taką inicjatywą, będzie chciał ewangelizować od dołu, nie będzie narzucał kryterium wyznaniowego (które wcale nie wiąże się z brakiem tolerancji, lecz właśnie z tolerancją większą niż dzisiejsza sztuczna, fałszywa, gdyż zlaicyzowana) i będzie prowadził drogą ,,anonimowego chrześcijaństwa”. Do zmiany sytuacji, jaka obecnie panuje potrzeba bowiem nie tylko dobrych pomysłów, lecz i realnej siły. Jak jednak rządzący mają ją znaleźć, gdy Kościół przestaje nauczać zasad moralności nie tylko w życiu publicznym, lecz i z jasnym wskazywaniem na mocy Ducha Świętego, co jest grzechem? Wówczas do głosu dochodzą jego wrogowie, organizacje i wpływowe osoby, które wykorzystują sytuację, by tylko sobie użyć. Poza tym imigranci muzułmańscy niszczą dziedzictwo katolickie, przez co dojdzie w końcu do nowych wojen religijnych, gdyż Katolicy i ludzie dobrej woli nie pozwolą sobie na palenie kościołów, niszczenie cmentarzy (jak zapowiedziano w Koranie) i gwałcenie ich żon i dzieci. Są zatem przydatni, aby zaprowadzić nowe porządki, zarządzać chaosem i by wprowadzać nadzwyczajne środki interwencji państwowej, które w końcu doprowadzą do niszczenia kolejny wolności i praw ludzi. Następnie powstaną getta i ścisłe zasady, których nieprzestrzeganie będzie srodze karane, a nawet jeśli ktoś uniknie kary, to zostanie odnaleziony za pomocą wysokich technologii, które będą przedstawiane jako zapewniające apokaliptyczne ,,pokój i bezpieczeństwo”. Społeczeństwa stworzą masy robotników pracujących na ludzi interesu, pławiących się w bogactwach i zapewniających sobie psychiczny komfort. Do tego dojdą wojny religijne nie tylko wewnątrz państw, lecz i ostateczne zdominowanie Europy przez świat islamu. Powstaną wojny, a decydenci będą zarabiali na przemyśle zbrojeniowym. W końcu o to w tym wszystkim chodzi…

Pan Adam Danek roztoczył piękną wizję i konkretny plan, którego tak często brakuje. Wolimy rozmawiać o ogólnikach, lecz nie szukać rozwiązań. Publicysta Myśli Konserwatywnej podjął się tego działania. W jego tekście widnieje także wspomnienie o Najświętszej Ofierze w tradycyjnym rycie. Wydaje mi się jednak, że najpierw musimy zdobyć pewne przyczółki, o których wspomniał autor, a którymi są elementy jego planu, czyli odnowić Kościół na fundamencie Boga, a nie człowieka; umieścić jako podstawę w życiu publicznym moralność, powsadzać do więzień, a najlepiej do obozów pracy (tylko błagam – nie chodzi mi o takie, jak mieli naziści czy Sowieci, bo one były pozbawione chrześcijańskiej logiki) lewackie organizacje i wpływowe osoby o tejże proweniencji i zwiększyć ochronę własności prywatnej i wolności gospodarczej. Dopiero wtedy będziemy dysponowali odpowiednimi narzędziami, by wytoczyć bezkrwawą, ale jednak wojnę religii człowieka pozbawionej Boga-Człowieka, a więc źródła życia i sensu dążenia ludzkości do ostatecznego spełnienia.

Leave a Reply