Rafał Gaweł i Zbigniew Stonoga uciekli do Norwegii. No cóż, ,,Adios!”

Niektórzy chcieliby, aby polskość była supertolerancją dla wszystkich, hipernowoczesną, ekstrawyzwoleńczą i mega… Niezwiązaną z niczym. A ja mówię, że bycie Polakiem, to nie jest tylko przypadek mego nazwiska, krwi czy paszportu, lecz czegoś szlachetnego, o co się dba i co wcale nie jest jakieś elitarne.

Nie lubię nikogo odpychać lub krytykować, niestety w życiu jest czasem tak, że te osoby same wytaczają wojnę lub robią wszystko, byśmy to my podjęli rękawicę, a później nas oskarżają, że one są niewinne i to my jesteśmy wrednymi opresorami bez uczuć…

Dowiedziałem się właśnie z DoRzeczy.pl, że po tym, jak sąd skazał szefa Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, Rafała Gawła na 2 lata więzienia za oszustwa gospodarcze, ten stwierdził, że jest niewinny, proces został sfingowany i… uciekł do Norwergii, złożył prośbę o azyl, odmówiono mu go, złożył apelację i tak, mimo że twierdził, iż jest prześladowany za orientację seksualną, osiadł tam na razie na rok z… żoną i dziećmi. Ucieszył się i rzekł, że wreszcie jest w kraju praworządnością i dobroludzizmem kwitnącym, a nie zależny od wpływów polityków w mediach i łamania niezależności sądownictwa. Czyli jego działania, za które został skazany (a mógłby przecież zostać skazany jeszcze za to, co wyprawiała i wyprawia jego organizacja, której szefował), nie wynikały z jego działań, lecz z opresji społecznej faszystowskiego rządu i społeczeństwa (zapomniałem dodać ,,pisowskiego” i ,,kaczystowskiego”, bo to w końcu tak pikantniej brzmi – jest zresztą taka ciekawa zasada, że co ma ,,s”, od razu jest mocniejsze w wymowie – ale to tak na marginesie z moich zainteresowań medialno-retorycznych).

Z kolei na Zbigniewie Stonodze – i nie wiem, czy tylko za tę sprawę, czy za wszystkie, ale wynik jest doprawdy imponujący, oczywiście zależy, dla kogo, gdybym był mafiosem, to bym pewnie sobie nawet portret jego na ścianie wywiesił – ciąży 200 zarzutów i oskarżenie o „działania na szkodę Fundacji swojego imienia, przywłaszczenie pieniędzy pochodzących z wpłat od darczyńców, uczynienie sobie z tego procederu stałego źródła dochodu, a także pranie pieniędzy”, która to kwota opiewa na 253 tys. zł za zaledwie za okres od października do grudnia 2019. Pan Zbysiu ogłosił, że teraz jest bezdomny i potrzebuje 10-dniowej kwarantanny, dlatego zaapelował do Polonii w Norwegii o pomoc. Pewnie liczy, że hojna gościnność naszych rodaków nie ominie również tak zacnego Al Capone Wschodu i Pierwszego Pieśniarza Wulgaronii. Sądzę, że pan Zbigniew odpłaci się dobrze takim supertolerancyjnym gospodarzom, gdyż nie wiem, ile wygrał w kasynie, kiedy przeznaczył tam 217 tys. zł z wyżej wymienionej kwoty. Kto wie – może zaproponuje goszczącym go wejście w spółkę i maklerski obrót na rynku mebli i doniczek. Takiego biznesmena zatem warto schować przed nalotami spadochroniarzy z całych dywizji szturmowych złowieszczego Zbigniewa Ziobry.

Nie będę się rozwodził, gdyż wszystkie argumenty cywilizacji łacińskiej, która wypracowała przez wieki tyle szlachetnych i praktycznych wynalazków, są wystarczającym uzasadnieniem mego stanowiska. Nie ma poza tym bardziej miłosiernej propozycji konstruktu społecznego, niż wyżej wymieniona. Zgadzam się po prostu ze zdaniem Księdza Tomasza Jochemczyka wypowiedzianym na Międzynarodowym Kongresie dla Społecznego Panowania Chrystusa Króla w Roku Pańskim 2015: ,,Jeżeli ktoś nie jest katolikiem, to nie jest do końca Polakiem! Bo nasza tożsamość bierze się ze Chrztu”.

PS: ,,Adios!” znaczy ,,Z Bogiem!”. Życzę tym panom nawrócenia – każdy może powrócić.

Leave a Reply

%d bloggers like this: