Lublin: Dyrektor broni zasad

Ks. Grzegorz Strug, dyrektor katolickiego XXI LO im. św. Stanisława Kostki w Lublinie (zwanego Biskupiakiem), wystosował do wychowawców i rodziców list potępiający wyrażane przez niektórych uczniów poparcie dla protestów proaborcyjnych. Dziś podobną wiadomość otrzymali sami uczniowie.

Protesty po ostatnim wyroku Trybunału Konstytucyjnego ogarnęły całą Polskę. Wśród demonstrantów znalazło się przede wszystkim wielu ludzi młodych – wielu z nich uważa się za katolików. Mimo to wyrażają swój sprzeciw wobec zakazu aborcji eugenicznej, a czasem nawet wobec zakazu spędzania płodów w ogóle. Szczególnie niepokojące, że ich postulaty są popierane przez tę młodzież, od której należałoby oczekiwać zupełnie odmiennej postawy – a mianowicie przez młodzież ze szkół katolickich.

XXI Liceum Ogólnokształcące im. św. Stanisława Kostki, zgodnie ze swoim statutem, zabrania uczniom noszenia symboli i głoszenia haseł, przynależności lub identyfikowania się z grupami, których ideologia jest sprzeczna z nauką Kościoła katolickiego. Z tego powodu zdawałoby się, że żadne przypomnienia tego przepisu nie powinny budzić jakichkolwiek kontrowersji. A jednak…

28 października ks. Strug przekazał za pomocą dziennika elektronicznego swój e-mail do rodziców i wychowawców. Bardzo ostro skrytykował w nim branie przez niektórych wychowanków udziału w „demon-stracjach”. Zagroził także konsekwencjami wynikającymi ze Statutu Szkoły, w tym skreśleniem z listy uczniów. Przestroga miała podane konkretne podstawy wraz ze wskazaniem odpowiednich przepisów zawartych w rzeczonym dokumencie.

Wśród niektórych rodziców i uczniów wywołała owa wiadomość niezrozumiałe wzburzenie. Wyciekła również do mediów, które często odnosiły się nieprzychylnie do tego – naturalnego przecież – zachowania dyrektora katolickiej placówki. Pod artykułami posypały się różne komentarze, w tym wulgarne. Co warte odnotowania, również sami uczniowie popełniali nieprzyzwoite wpisy na temat zarówno działania szkoły, jak i dotyczące samej osoby ks. Struga.

30 października grono kilkudziesięcioro absolwentów Biskupiaka wystosowało do dyrektora list, w którym zarzucają mu brak poszanowania do wolności słowa (jakoby była ona prawem absolutnym i ważniejszym od niewinnego życia) oraz obłudę (przytaczając z Ewangelii fragment, w którym Chrystus mówi bezpośrednio do obłudników), całkowicie abstrahując od faktu, że szkoła może i powinna wymagać od uczniów głoszenia katolickiego światopoglądu, a wynika to wprost z jej charakteru.

Ponieważ odbiór poprzedniej wiadomości wywołał tak burzliwą reakcję, ks. Strug wysłał kolejny e-mail, tym razem do samych uczniów. W nim z kolei spokojnym tonem wyjaśnił, dlaczego postulaty aborcjonistów są niegodziwe – zarówno według prawa naturalnego, jak i Bożego. Zwrócił też uwagę, że błędne jest myślenie, iż za jakiekolwiek poparcie demonstracji grozi od razu wyrzucenie ze szkoły, przypominając, że jest to ostateczność. List ten nieco uspokoił najzapalczywszych uczęszczających do Biskupiaka, zarzucających dyrektorowi zbytnią radykalność, jednak bynajmniej nie ukrócił nieskrytego obnoszenia się ze swoimi sprzecznymi z katolicyzmem poglądami.

Póki co nie zanosi się na to, ażeby osoby popierające dzieciobójstwo w łonach matek zrewidowały swoje przekonania. W dyskusjach na forach internetowych widać po ich stronie mnóstwo agresji i braku szacunku dla drugiej, chrześcijańskiej strony. Trzeba mieć jednak nadzieję, że konflikt się nie zaostrzy; już teraz bowiem da się dostrzec sygnały nadzwyczaj niepokojące.

O dalszym rozwoju sytuacji będziemy na bieżąco informować.

Leave a Reply

%d bloggers like this: