Wybory w USA: Wygra, ale zginie, powstaną zamieszki i dojdzie do III wojny światowej

Przeliczają głosy. Okazuje się, że rzeczywiście wygrał kto inny. Potem dochodzi do zamachu i zamieszek. Oto możliwa historia.

Joe Biden prowadzi. Jego zwycięstwo jest już tylko formalnością. Trump ,,przebąkuje”, że niby jest coś nie tak z liczeniem głosów.

Wyniki z niektórych stanów nie przychodzą przez wiele dni. Padają wzajemne oskarżenia o nieuszanowanie wyborów. Mowa o rosyjskiej interwencji.

Wrastają zamieszki. Do tworzenia własnych, ogrodzonych barykadami części miast dochodzi tam, gdzie jest Antifa i tam też najcięższe starcia.

W końcu, po przeliczeniu głosów, gdzieniegdzie jeszcze raz, okazuje się, że wybory wygrał Donald Trump.

Jest confetti, muzyka country, Trump macha do swoich zwolenników, którzy szaleją z radości na wiecach. Wielu się jednak burzy, ,,eksperci” roztrząsają gorąco tę sprawę w mediach, Biden mówi coś o łamaniu demokracji.

W kraju dochodzi do eskalacji przemocy. Gwałty, grabieże, starcia z policją. Donald Trump próbuje uspokoić sytuację i proponuje nowe rozwiązania gospodarcze. Nie wszystkim międzynarodowym graczom się to jednak podoba. Trump ginie w zamachu pod koniec listopada. Pence obejmuje konstytucyjnie urząd prezydenta.

Na świecie wzrastają konflikty w różnych regionach. Zaczyna brakować jedzenia. ONZ próbuje przeciwdziałać. Wtedy na arenę dziejów wstępuje przystojny mężczyzna, który był blisko związany z Trumpem. Jest promowany przez media i przez wszystkich uwielbiany. Negocjuje pokój na Bliskim Wschodzie. Jest trudno, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Wtedy wydarza się tragedia – ponoć dwóch członków ONZ ginie w dziwnych okolicznościach na sali plenarnej. Rośnie napięcie, pojawiają się kryzysy. Wspomniany człowiek jest proszony o objęcie przywództwa nad ONZ poszerzonym o inne organizacje. Powstaje Nowy Rząd Światowy. Wszystko się uspokaja.

Przywódca naradza się z innymi liderami i przekonuje ich do swoich pomysłów. Jednak 3 z 10 głównych państw oponuje. Wśród nich jest Pence. Świat dowiaduje się, ale zaraz przygasza informacje o prześladowaniu Chrześcijan. Twierdzi się, że to oni są odpowiedzialni za brak bezpieczeństwa materialnego i zdrowotnego oraz niszczenie międzyludzkiego ładu i hamowanie odbudowy gospodarczej po potężnym kryzysie. Chrześcijanie twierdzą, że człowiek ten to… Antychryst. Pence dowiaduje się o jego niecnych planach i waha się. Rozpoczyna się III wojna światowa. A w Polsce, na zgliszczach, ludzie upadają na kolana i dokonują Intronizacji Pana Jezusa Chrystusa Króla na Króla Polski…

To tylko pewien scenariusz zbudowany o różne przesłania, informacje i wizje. To tylko artykuł pobudzający ludzi do refleksji. Pokazanie im tego, przed czym mogą stanąć, by byli przygotowani na każdą ewentualność. Jakbyś się zachował? Co uważasz? Podziel się z nami w komentarzu pod tym postem.

One thought on “Wybory w USA: Wygra, ale zginie, powstaną zamieszki i dojdzie do III wojny światowej

Leave a Reply

%d bloggers like this: