Niewierni – Jakub Dekowski

Pan Bóg daje nam wolną wolę. Bierzmowanie można zrobić później i to często bez żadnych katechez. Ślub jest bardzo piękny. Zobaczcie – moi kochani! – jakie cudowne mogą być zdjęcia i pamiątki z uroczystości. Jaka to będzie cudowna impreza w restauracji. Nie o to w tym chodzi…

Ewangelia:

(J 2,13-22)
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie, oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: „Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska”. Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: „Gorliwość o dom Twój pożera Mnie”. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: „Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?”. Jezus dał im taką odpowiedź: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo”. Powiedzieli do Niego Żydzi: „Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?”. On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zatem zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.  

Czytanie: (1 Kor 3, 9b-11.16-17)

Bracia: Jesteście uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą. Według danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament, ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego niż ten – który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście.

W tej burzliwej atmosferze, gdy Jezus wywraca stoły, kupcy podnoszą rwetes, a rejwach opanowuje przedsionki świątyni, zadziwiająco spokojne, ale pełne mocy i proroctwa są Jego słowa o Domu Ojca, o zburzeniu świątyni i o trzech dniach potrzebnych Zbawicielowi do jej odbudowy. Nie znany jeszcze powszechnie cieśla z Nazaretu, postrzegany jako rabbi-Nauczyciel, dokonuje aktu protestu, na który nikt się jeszcze nie poważył. Sprzedający w świątyni nie wiedzieli i nie rozumieli w jakim miejscu się znajdują. Traktowali świątynię jako dobre miejsce do sprzedawania swoich towarów. Nikt z kupujących także nie widział niczego złego w robieniu z Domu Bożego targowiska. Nie mieli nauczyciela, który pouczył by ich i dał świadectwo o obecności Boga. Gdy tylko więc Chrystus przybywa do Jerozolimy, natychmiastowo przepędza ludność. „Według danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament, ktoś inny zaś wnosi budynek”. 

Choć w Polsce ponad 90% żyjących zostało ochrzczonych, to, jak pokazują badania, w niedzielę do kościoła chodzi tylko 38%, a komunię przyjmuje 18%. Według danych „Annuarium Statisticum Ecclessiae in Polonia AD 2020” w Polsce jest ponad 10 tysięcy parafii. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego podał, że na religię chodzi 85% uczniów. Jednak z tych 85% niewielu chodzi na religię z własnej woli. Jedni chodzą tylko po to, aby mieć bierzmowanie, bo jak to ksiądz mówi: „Jak nie będziecie chodzić na religię, to bierzmowani nie będziecie”. Chodzą także dlatego, bo zmuszają rodzice. Przecież nie muszą… Pan Bóg daje nam wolną wolę. Bierzmowanie można zrobić później i to często bez żadnych katechez. Ślub jest bardzo piękny. Zobaczcie – moi kochani! – jakie cudowne mogą być zdjęcia i pamiątki z uroczystości. Jaka to będzie cudowna impreza w restauracji. Nie o to w tym chodzi…

Najbardziej zasmucające wiadomości przynoszą badania, które mówią o wierze w realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Na wspomniane wyniki chodzących do kościoła, tylko 28% wierzy w transsubstancjację. Reszta osób twierdzi, że Jezus jest obecny tylko symbolicznie. Są tacy, którzy tego nauczania Kościoła nawet nie znają.

Kanadyjski teolog Rene Latourelle, który zajmował się bardzo ważnymi sprawami, dysputami teologicznymi, kiedy zorientował się, że jego współbracia w wierze będący na tych samych Eucharystiach, nie rozumieją podstaw wiary, a nawet nie wierzą w to, co wykłada Kościół, postanowił poświęcić się prostej podstawowej katechizacji.

Czego Kościołowi potrzeba najbardziej? Prostej katechizacji. Potrzeba prostego nauczania ludów. Potrzeba ludzi, którzy zaświadczą o Chrystusie. Święty Paweł zwraca się dziś do nas w ten sposób: „Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście”. My jesteśmy Bożą świątynią! My wierzymy w realną obecność Chrystusa pod postaciami Ciała i Krwi Jego. Kościół wypracował to przez wieki. W homilii na Wielki Piątek w 453 roku papież Leon Wielki zawołał do swoich wiernych: „Męka Jezusa Chrystusa trwa aż do końca czasu!”. Wciąż dokonuje się ta ofiara na ołtarzach świata. Wciąż istnieją jednak zaspani uczniowie, wciąż istnieje człowiek, który jest przekupny i podporządkowuje Jezusa dyktaturze rynku. Są samotni, którzy za wiarę cierpią. Są niewierni. Benedykt XVI, Joseph Ratzinger, w kazaniu na Wielki Czwartek w 1978 roku, mówił tak:
”Siła protestu przeciw Bogu i przeciw Chrystusowi nie miałaby oparcia, gdybyśmy my, którzy łamiemy z Jezusem chleb, wciąż Go nie skazywali, gdybyśmy nie podnosili na Niego ręki. I naszym grzechem jest nasza ospałość, nasze splamienie chrześcijaństwa, które wciąż skazuje Pana na wyszydzenie i zdaje Go na pastwę losu.”

„Nad rzekami Babilonu –
tam myśmy siedzieli i płakali,
kiedyśmy wspominali Syjon,
Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie,
niech uschnie moja prawica”

Są to słowa psalmu 137, które są w dzisiejszych czasach jakże prawdziwe. Izraelici będący w niewoli babilońskiej pragnęli powrotu do swojej ojczyzny, do swojego niebieskiego Jeruzalem. Pragnęli Boga… Czy %y go pragniesz? Gorliwość o dom Twój mnie pożera.

Leave a Reply

%d bloggers like this: