Zapłoń dla Pana! – Sobota I tygodnia Wielkiego Postu

Czytanie z Księgi Machabejskiej (3 lekcja)
2 Mch 1:23-26; 1:27
W one dni, gdy się ofiara dokonywała, wszyscy kapłan odprawiali modlitwę, przy czym Jonata zaczynał, a inni odpowiadali. A modlitwa Nehemiasza taka była: «Panie Boże, wszystkich Stworzycielu, straszliwy i mocny, sprawiedliwy i miłosierny, który jesteś sam dobrym królem, sam szczodrobliwy, sam sprawiedliwy i wszechmocny, i wieczny; który wybawiasz Izraela z wszelkiego zła; który uczyniłeś ojców wybranymi i poświęciłeś ich, przyjmij ofiarę za wszystek lud Twój izraelski i zachowaj cząstkę Twą i poświęć, aby poznali poganie, że Ty jesteś Bogiem naszym».

Ciąg dalszy +︎ Ewangelii świętej według Mateusza.
Mt 17:1-9
Onego czasu: Wziął Jezus Piotra i Jakuba, i Jana brata jego, i zaprowadził ich na górę wysoką na uboczu. I przemienił się przed nimi: i rozjaśniało oblicze Jego jako słońce, szaty zaś Jego stały się białe jako śnieg. I oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. A odpowiadając Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze nam tu być; jeżeli chcesz uczyńmy tu trzy przybytki: Tobie jeden, Mojżeszowi jeden i Eliaszowi jeden». Gdy on to jeszcze mówił, oto obłok jasny okrył ich. I oto głos z obłoku mówiący: «Ten jest Syn mój miły, w którym upodobałem sobie: Jego słuchajcie». A słysząc to uczniowie padli na oblicze swoje i zlękli się bardzo. I przystąpił Jezus, dotknął ich i rzekł im: «Wstańcie, a nie lękajcie się». A podniósłszy oczy swe, nikogo nie widzieli, jeno samego Jezusa.
A gdy zstępowali z góry, przykazał im Jezus mówiąc: «Nikomu nie mówcie o widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie».

Trzech zostało wezwanych. Nasuwa się przepiękne porównanie do asysty wyższej. Do asysty bardzo zjednoczonej, nierozłącznych, podobnie jak Piotr, których chciał na tyle blisko Jezusa, że nie chciał opuścić góry i wręcz przeciwnie: chce wybudować namioty, aby móc trwać przy Chrystusie. Wybrane przeze mnie czytanie z księgi Machabejskiej w całości skupia się na posłudze kapłanów, na odprawianiu Najświętszej Ofiary.

Ewangeliczny obraz Piotra jest równocześnie obrazem kapłana, który sprawuję Najświętszą Ofiarę Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Kapłan bowiem składa na ołtarzu bezkrwawą Ofiarę Chrystusa. Kiedy kapłan, działając w roli samego Chrystusa, czyli in persona Christi, wypowiada słowa, których żaden człowiek sam z siebie wypowiedzieć nie może, bowiem są one tylko prawdziwe właśnie w ustach samego Chrystusa: HOC EST ENIM CORPUS MEUM, HIC EST ENIM CALIX SANGUINIS MEI, NOVI ET ÆTERNI TESTAMENTI: MYSTERIUM FIDEI: QUI PRO VOBIS ET PRO MULTIS EFFUNDETUR IN REMISSIONEM PECCATORUM. Tylko z Jego pełnomocnictwem, tylko na mocy Jego upoważnienia, którego może udzielić tylko On sam, człowiek może wypowiedzieć te słowa zbawienia i przeistoczenia, tak przecież światu bardzo potrzebne. Ową rolę, która mogłaby nas dosłownie spalić, gdybyśmy nie byli z nią w zgodzie, można pełnić tylko wtedy, gdy wejdziemy w nią wewnętrznie. Piotr z dzisiejszej Ewangelii wewnętrznie przeżył wydarzenie Przemienienia. Troszczył się on o samego Chrystusa, podobnie jak kapłan. Kapłan troszczy się o Najświętsze Ciało i Krew Pańską, aby te Święte Istoty nie uległy żadnemu zbezczeszczeniu.

Bóg wymaga od kapłana wspomnianego już wewnętrznego wejścia, które może tylko stać się wtedy, gdy kapłan odda całego siebie. Słyszy on takie słowa od Chrystusa: Całego cię potrzebuje! Nie ma kapłaństwa na pół czasu i pół serca. Ono potrzebuje człowieka, który daje siebie całego, a nie pół.

Gdy niedługo przyjdzie przeżywać nam Wielki Piątek, spróbujmy w sposób szczególny zagłębić się w Mękę Pańską. Podejmijmy medytacje nad Jego straszliwą drogą. Wstańcie, nie lękajcie się – woła dziś do nas Chrystus. Tak jak uczniowie na górze Przemienienia bali się tego, co widzieli, tak my nie bójmy się tego czego będziemy świadkami, tego czego cały czas jesteśmy świadkami podczas Najświętszej Ofiary. Kto jest blisko Mnie, jest blisko ognia. I aby móc wypowiedzieć „tak” Chrystusowi, potrzeba nam odwagi, aby pozwolić spalić się ogniem Męki Jezusa Chrystusa, która jednocześnie jest ocalającym ogniem Ducha Świętego. Tylko wtedy, gdy mamy odwagę być blisko tego Ognia, gdy pozwolimy na to, abyśmy płonęli, dopiero wówczas możemy, tak jak Chrystus, zapalić ogień na tej ziemi, ogień życia i wiary.

Czytania zostały zaczerpnięte ze strony: divinumofficium.com
Poprzednie rozważania: https://isidorium.info/2021/02/26/czy-stawiam-sie-ponad-boga-piatek-i-tygodnia-wielkiego-postu/
Wszystkie rozważania: https://isidorium.info/wielkopostne-rozwazania/

One thought on “Zapłoń dla Pana! – Sobota I tygodnia Wielkiego Postu

Leave a Reply

%d bloggers like this: