Człowiecze! Czy ty wiesz, o co prosisz? – Poniedziałek II tygodnia Wielkiego Postu

Czytanie z Księgi Proroka Daniela.
Dn 9:15-19
W one dni modlił się Daniel do Pana, mówiąc: «Panie Boże nasz, który wywiodłeś lud Twój z ziemi egipskiej ręką mocną i uczyniłeś sobie imię wedle dnia tego: zgrzeszyliśmy, nieprawość popełniliśmy. Panie, przez wszystką sprawiedliwość Twoją niech odwróci się, proszę, gniew Twój i zapalczywość Twoja od miasta Twego Jeruzalem i od góry świętej Twojej; bo dla grzechów naszych i dla nieprawości ojców naszych Jeruzalem i lud Twój są na pośmiewisko wszystkim wkoło nas. Teraz tedy wysłuchaj, Boże nasz, modlitwę sługi Twego i prośby jego, i dla siebie samego ukaż oblicze Twoje nad świątynią Twoją, która jest spustoszona. Nakłoń, Boże mój, ucha Twego, a usłysz; otwórz oczy Twoje, a obacz spustoszenie nasze i miasto, nad którym wzywano imienia Twego; bo nie ze względu na sprawiedliwości nasze składamy modlitwę przed obliczem Twoim, ale na litości Twoje mnogie. Wysłuchaj, Panie! Daj się ubłagać, Panie! Obacz, a uczyń, nie zwlekaj dla samego siebie, Boże mój; bo imienia Twego wzywano nad miastem i nad ludem Twoim, Panie, Boże nasz».

Ciąg dalszy +︎ Ewangelii świętej według Jana.
J 8:21-29
Onego czasu mówił Jezus do rzesz żydowskich: «Ja odchodzę, wy zaś szukać mnie będziecie i pomrzecie w grzechu waszym. Dokąd ja idę, wy pójść nie możecie». Mówili tedy żydzi: «Czyżby się miał zabić, że mówi: Dokąd ja idę, wy pójść nie możecie?» I mówił im: «Wy jesteście z niskości, a ja z wysokości: wy jesteście z tego świata, a ja nie jestem z tego świata. Dlatego wam powiedziałem, że pomrzecie w grzechach waszych: jeśli bowiem nie uwierzycie, żem ja jest, pomrzecie w grzechu waszym».
Mówili mu tedy: «Któżeś ty jest?» Rzekł im Jezus: «Jam jest początek i tak mówię do was. Mam o was wiele do mówienia i sądzenia, a Ten, który mię posłał, godzien jest wiary. I to, co od Niego słyszałem, głoszę na świat». I nie rozumieli, że Boga nazywał Ojcem swoim. Rzekł im tedy Jezus: «Gdy podwyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, żem ja jest i że sam z siebie nic nie czynię, ale to mówię, czego mnie nauczył Ojciec. Ten, który mię posłał, jest ze mną i nie zostawił mnie samego, bo ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba».

Gdy wczorajsza Ewangelia zwróciła nas ku górze Tabor, górze Przemienienia, tak dzisiaj sam Chrystus zapowiada bezpośrednio swoją śmierć. Dzisiaj Kościół Święty, Matka Nasza daje nam kolejne potwierdzenie tego, co ma się wydarzyć, a jest to śmierć Chrystusa na drodze krzyża. Dzisiejsza lekcja zaczerpnięta z księgi Daniela jest jedną wielką modlitwą przebłagania, błaganiem o litość. Kiedy prorok Daniel usłyszał proroctwo zniszczenia Jerozolimy (Dn 9, 1-3) padł na twarz i rzewnie się modlił.

Jasne są słowa, które dzisiaj Chrystus do nas kieruje: Pomrzecie w grzechach waszych, jeśli bowiem nie uwierzycie, że ja jest. Pomrzecie w grzechach! Lament Matki Bożej (fragment Gorzkich Żali) nad jej umęczonym Synem pełen jest w pewnym sensie stwierdzeń abstrakcyjnych, bo o to dusza (my) pragnie mieć na sercu wyryte znamię Męki Chrystusowe. Błaga o udział w Krzyżu Chrystusa. Duszo, czy ty wiesz, o co prosisz? Człowiecze! Chcesz cierpieć te niewyobrażalne męki? Chcesz założyć na głowę ciernie, być wyszydzonym, biczami wysmagany i po nieprawych sądach targany i to wszystko po to, aby na końcu w niewyobrażalnych boleściach umrzeć? Odpowiedź brzmi: Tak, ja chcę być zanurzony w Męce, bowiem bez niej umieram w grzechu. I choć nikt nie chce cierpieć fizycznie tak jak Chrystus, to gdy człowiek trwa w grzechu, czekają go cierpienia niewyobrażalne.

Siostra Łucja, która doświadczyła w Fatimie objawienia piekła, napisała tak: [Dusze] potępione w piekle były, podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli. Były one wrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron, jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężary i równowagi wśród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy.

Pomrzecie w grzechach! Człowiek zanurzony w całości we własnym „ja” jest jednym wielkim więzieniem, do którego jeszcze może pociągać innych. Jest zamknięty w więzieniu szatana. Jedynym wyzwoleniem człowieka z szatańskiej uwięzi jest śmierć Jezusa Chrystusa. Krzyż jest tronem łaski. Zanurzmy się w łasce zbawienia, zanurzmy się w łasce Bożej i odrzućmy nasze grzechy.

Przypatrz się duszo, jak cię Bóg miłuje,
Jako dla ciebie sobie nie folguje.
Przecież Go bardziej, niż katowska, dręczy,
Złość twoja męczy.

Czytania zostały zaczerpnięte ze strony: divinumofficium.com
Poprzednie rozważania: https://isidorium.info/2021/02/28/ogien-milosci-dominica-ii-in-quadragesima/
Wszystkie rozważania: https://isidorium.info/wielkopostne-rozwazania/

One thought on “Człowiecze! Czy ty wiesz, o co prosisz? – Poniedziałek II tygodnia Wielkiego Postu

Leave a Reply

%d bloggers like this: