Rozmowa z Królem Życia: Tyran czy feministka, a może miłość i szlachetne czyny? – odcinek 20

,,I rzekł Adam: ,,To teraz kość z kości moich i ciało z ciała mego”; tę będą zwać Mężyną, bo z męża wzięta jest.” Przeto opuści człowiek ojca swego i matkę, a przyłączy się do żony swej, i będą dwoje w jednym ciele. A byli oboje nadzy, to jest Adam i żona jego, a nie wstydzili się” – Księga Rodzaju, rozdział II, wersety od 23 do 25.

Niewiasta jest pomocą mężczyzny. To nie znaczy, że jest kimś gorszym. Przeciwnie – radzi sobie tam, gdzie chłop nawet nie pomyśli. Jej wdzięki i delikatność zmieniają świat. Inaczej mężczyźni ciągle by się mordowali.

Ale nie może być tak, że niewiasta jest walczącą lub samolubną feministką i liczy się tylko to, by nie była ,,zdominowana”. Owszem, mężczyźni muszą pamiętać, że mają naprzeciw siebie drugą osobę, a nie przedmiot do wykorzystania. Mężczyzna ma być królem, a do natury króla należy szlachetność. Jeśli jej nie ma, jest tyranem, więc wydawane przez niego prawo może być zawieszone w swej ważności (co nie znaczy, że unieważnione – o tym decydują odpowiednie instytucje). Jednak niepodejmowanie się zadań, których mężczyzna nie jest w stanie wypełnić, a nawet jeśli jest w stanie, to kosztem zadań, które dają bezpieczeństwo niewieście i dzieciom, jest nieodpowiedzialne. Wówczas to już nie jest odwaga, ale tchórzostwo. Niewiasta jest dzielna swymi uczynkami i wytrwałością, braniem małych rzeczy i czynienia ich wielkimi. Bez tej pracy świat by się zawalił i nie byłby tak szlachetny. Przyjemność bierze się z małych rzeczy przesyconych miłością – trudno miłość znaleźć w wielkich rzeczach, a jeśli już się ją znajdzie, to tylko w pełni. A pełnię tworzyć mogą z błogosławieństwem Boga tylko mężczyzna i niewiasta razem. Owocem tej pełni są kolejne pokolenia żyjące w bezpiecznych warunkach i szczęściu cieszenia się sobą.

Leave a Reply

%d bloggers like this: