Między pół-prawdą a szlachetnością. Odcienie, a jednak dwa inne światy

Refleksja na dziś: Jeśli głosisz pół-prawdę, postępujesz gorzej niż kłamca.

Bo jak odkryją choć jeden przekręt w Twojej narracji, to przestaną Ci wierzyć. Ale jak jedno będzie prawdą, a drugie kłamstwem i tak zmieszane podasz, to Ci uwierzą, bo wybiorą tę część, która jest wygodna. Liczą się znajomi i wspieranie się na wzór plemienny.

Chcesz dobrze, starasz się, nawet bierzesz na siebie odpowiedzialność za popełnione błędy. I co z tego?

Życzliwość można okazywać tylko ludziom dobrze nastawionym. Nie można jej dawać na pośmiewisko tym, co nie potrafią docenić i uszanować.

Nie można współpracować z tymi, którzy nie traktują pewnych rzeczy poważnie.

Droga szlachetności i dobra. Jakże głupi jestem zawsze wtedy, gdy mam otwarte serce na wszystkich. Do wszystkich należy podchodzić z szacunkiem, ale nie należy dawać serca na tacy. Inaczej serce, w które zostanie włożony sztylet, będzie się coraz bardziej zrażało do wychodzenia poza siebie. Dlatego ze względu na dobro innych i własne trzeba przestawać tylko z tymi, co zawsze starają się być życzliwi, bo to świadczy, że ktoś naprawdę zawsze szanuje innych. Unikać natomiast należy tych, dla których pewne zasady, w tym ogólnie szlachetność, są tylko pustym frazesem.

W ostatnich dniach, gdy doświadczałem tylu przykrości i niepewności, Ojciec Niebieski dał mi odczuć swoją obecność przez sakrament spowiedzi świętej, znaki niespodziewanej pomocy i ,,pomsty, która należy tylko do Pana”, dobrej, Bożej osoby i Psalmu 91, który otrzymałem. Ten ostatni dar idealnie oddawał moją sytuację nie tylko w teraźniejszości, ale i w obietnicy mego Opiekuna, który jest ,,Duchem Lwa”. Albowiem Lew z pokolenia Judy przemienia nas w Lwy Boże i ludzkie.

Wracaj do tego, co jest bliskie Twemu sercu. Bo nie znajdziesz domu tam, gdzie myślisz coś osiągnąć, lecz tam, ,,gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego”. Chrystus jest pośród nas, tylko zauważmy Jego obecność. On pragnie, byśmy nie kierowali się na drogi, które zawierają ,,choćby pozór zła”, ale na drogi prawe, by ,,prawica Pańska podtrzymała mnie”. Budować szlachetność, bo takich domów w obecnym świecie brakuje, a więc są one niczym ze złota, lecz trwalsze niż złoto.

,,Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;

osłonię go, bo uznał moje imię.

Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham

i będę z nim w utrapieniu,

wyzwolę go i sławą obdarzę.

Nasycę go długim życiem

i ukażę mu moje zbawienie”.

PS: Miałem już opublikować ten artykuł, gdy otrzymałem właśnie wsparcie ze strony, z której nigdy bym się nie spodziewał. Kolejny Boży znak na drodze niepewności i bólu. To utwierdza mnie w drodze, którą wcześniej obrałem i której powinienem był zostać wierny. Potwierdza się jednak zasada, że z każdego zła Bóg wyprowadza jeszcze większe dobro. Zatem i dla mnie jest to nauka.

Leave a Reply

%d bloggers like this: