Rozmowa z Królem Życia: – Ratunek od wstydu – odcinek 22

,,Ujrzała tedy niewiasta, że dobre było drzewo ku jedzeniu i piękne dla oczu, i na wejrzenie rozkoszne; i wzięła z owocu jego, i jadła i dała mężowi swemu, który jadł. I otworzyły się oczy obojga; a gdy poznali, że byli nagimi, pozszywali liście figowe i i poczynili sobie zasłony” – Księga Rodzaju, rozdział III, wersety od 7 do 8.

Święty Paweł mówi, by unikać wszystkiego, co ma choćby pozór zła. Ale często jawi się to jako coś atrakcyjnego, co da nam moc. pieniądze, władzę i inne dobra czy luksusy. Potem okazuje się to naszym przekleństwem.

Gdy zrobimy coś głupiego, ogarnia nas wielki wstyd. Próbujemy za wszelką cenę ukryć to przed innymi. Przywdziewamy specjalne maski naszego życia, pokazujemy się w nowym jego poszyciu. A to nagle zmieniają się nasze cechy charakteru, a to nagle na coś się zgadzamy, czego wcześniej byśmy nie zrobili, a to zaczynamy otaczać się jakimiś przedmiotami lub próbujemy odgrywać rolę, której inni żądają, lecz nie Ty sam. To tylko pogłębia nasze wewnętrzne rozbicie.

Wejście w strukturę grzechu, jakby to powiedział Jan Paweł II, uświadamia nam dramat naszego położenia i grozę winy. Dobra i przyjemności doczesne nie stanowią dla nas ucieczki, żadnej alternatywy. Niemniej, dalej chcemy się z tego stanu wyrwać, uciec przed tym, co już nastąpiło. Najlepiej, gdyby to wszystko poszło w niepamięć…. Niestety, to niemożliwe. Każda rana pozostawia po sobie rysę – czy to fizyczną, czy psychiczną czy duchową. Ratunkiem od tych rzeczy i od nas samych może być jedynie ten, który najlepiej zna nasze ludzkie DNA i doznał wszystkich bolączek, jakie trapią ludzkość od wieków. To Jezus, którego przebite Serce otworzyło strumień boskości dla udręczonej ludzkości. To Chrystus, który przynosi Dobrą Nowinę, pomoc i zbawienie dusz. W Nim jedyny ratunek, w Nim jedyne osłoda i ochłoda. Nie lękajmy się spotkać z Miłością, gdyż tylko ona może nas wyzwolić od strachu i uleczyć od zadanych sobie samym ran. Jezus Chrystus nie jest aniołkiem latającym gdzieś tam u góry i po mrokach naszej wyobraźni, ale chlebem żyjących, oświeceniem rozumu, upragnionym wypoczynkiem w porcie wiecznej chwały.

Leave a Reply

%d bloggers like this: