Hymn o Najświętszym Szkaplerzu Karmelitańskim

O, licha Szato droższa nad bisiory!
Nie w pięknie haftów Twe bogactwo skryte,
Lecz w tym, że Twoje ubogie pozory
Są przez Niebieską Królową wyszyte.

O, cienka Zbrojo grubsza niż pancerze!
Przed ludzkim mieczem nie ochronisz ciała,
Ale Twa siła tak duszę ustrzeże,
Że jej szatańska nie przebija strzała.

Szkaplerzu święty, Sztandarze Karmelu!
Drzewcami Twymi liczne pokolenia:
Matki jednego Syna synów wielu
Nosi Cię dumnie jako znak zbawienia.

Kiedy brzemiona ciężkie Zakonowi
Niecny świat sprawiał, oto wnet Ty w dani
Włożon na barki ojcu Szymonowi
Zostałeś ręką Łaski Pełnej Pani.

Tyś bratnim Matki swojej podarunkiem,
Tyś przywilejem Zakonu całego,
Tyś w niebezpiecznej przygodzie ratunkiem,
Tyś jest przymierzem pokoju wiecznego.

Ciebie kto godnie i nabożnie nosi,
Piekielnej kary nie zazna ognistej,
Albowiem sama Królowa wyprosi,
By do niebieskiej wszedł chwały wieczystej.

Maryjo! Szkaplerz niechaj Twój nas strzeże
Od spisku jak i ataku jawnego,
Przezeń niech trwamy w miłości i wierze,
Wielbiąc i sławiąc Pana Najwyższego.

Niech Rodzicowi cześć brzmi bez skończenia,
I Zrodzonemu bez żadnej odmiany.
Z Nich Pochodzący hołdem uwielbienia
Równym niech wiecznie będzie wysławiany.

Amen.

Leave a Reply

%d bloggers like this: